Szkoła Forex

szkola-forex.info.pl

(Nie do końca) Ryzykowna giełda walutowa

Dlaczego lepiej samodzielnie inwestować na rynkach walut niż powierzyć nasze oszczędności obcym inwestorom?

(Nie do końca) Ryzykowna giełda walutowa

Ryzykiem obarczona jest praktycznie każda inwestycja finansowa. Niezależnie od tego czy jest nią zakup papierów wartościowych, inwestycja w akcje firm czy kupno pseudo-ubezpieczenia pod mianem inwestycji w parasol finansowy. Nawet teoretycznie najbezpieczniejszy zakup obligacji skarbowych, gwarantowanych przez państwo, jest obarczony ryzykiem bankructwa tego państwa.
Z drugiej strony pewne inwestycje będą bardziej niebezpieczne niż inne. Ulokowanie pieniędzy na koncie bankowym (popularnym RORze - rachunku oszczędnościowo rozliczeniowym) będzie bezpieczniejsze niż zainwestowanie pieniędzy na rynkach Forex. Niemniej trzymając tam nasze oszczędności będziemy stratni: oprocentowanie tych kont jest niższe niż inflacja. Na rynkach walutowych - mimo podjętego ryzyka - jesteśmy w stanie pomnażać zainwestowane środki po 40-80% miesięcznie. Weźmy dla przykładu średnie 50% pomnożenie kapitału miesięcznie przy inwestycji 1000zł. W kolejnych miesiącach będziemy więc posiadać (dla łatwości obliczeń zaokrąglam do pełnych kwot):

  • 1500
  • 2250
  • 3370
  • 5060
  • 7590
  • 11390
  • 17080
  • 25620
  • 38440
  • 57660
  • 86490
  • 129760

Odpowiednio w banku po roku w banku otrzymalibyśmy kwotę 1010zł. Na lokacie zaś 1090zł. Już słyszę głosy sprzeciwu: przecież nie zawsze się wygrywa. Waluta zamiast rosnąć, jej wartość spada. My tracimy pieniądze. Tak, ale.. 50% miesięcznie jest jak najbardziej do osiągnięcia. Szczególnie że do dyspozycji mamy dźwignię finansową dzięki której już na starcie obracamy sumą 50 000zł (dźwignia 1:50) - 100 000zł (dźwignia 1:100).
Warto zwrócić uwagę na fakt iż pierwsze inwestycje często się udają (szczęście początkującego) ale po miesiącu nagle zaczynamy tracić. To niestety cena przyswojenia wiedzy i różnych schematów działania. Kiedy jednak nauczymy się odpowiednio grać, stworzymy własne systemy gry, jesteśmy w stanie pomnażać kapitał w ilości większej niż wspomniane 50%.
Na giełdzie walutowej to właśnie Ty decydujesz jaką kwotę przeznaczysz na wybraną inwestycję, jak długo będzie ona trwała. Dodatkowo zawsze należy wyznaczać limity (stop loss, max profit) każdej operacji aby zminimalizować ryzyko. To samo dotyczy wysokości środków: na szczęście dzięki dźwigni inwestując mało, możemy dużo zyskać.
Oczywiście czym więcej chcemy zarobić, tym więcej możemy stracić. Dotyczy to zarówno tradycyjnych sposobów inwestowania (które powierzamy obcym osobą) jak i samodzielnie podejmowanych decyzji na Forexie: tutaj jednak to my jesteśmy decydentami.
Każdy gracz posiadający dłuższy staż może potwierdzić dewizę: Forexowcy więcej wygrywają niż przegrywają ale też zdarzają się okresy "forexowej bessy" kiedy niezależnie od podejmowanych decyzji przegrywamy. W takich momentach lepiej przeczekać dzień-dwa i dopiero wtedy zasiąść do dalszej gry. Nie należy się też zniechęcać po pierwszych miesiącach: pamiętajmy że umiejętności przychodzą z czasem a raz nabyte zarabiają na siebie przez bardzo długo.

Kolejne lekcje:



Inne zagadnienia:

Zaprzyjaźnione strony: