Szkoła Forex

szkola-forex.info.pl

Interwały czasowe - jak często grać?

Ile czasu poświęcać Forex

Interwały czasowe - jak często grać?

Często w trakcie lub na zakończenie różnego rodzaju szkoleń pojawia się panel Q&A (Question & Answers). Jeśli prowadzący pominął jedną z najczęściej poruszanych kwestii: interwału czasowego, pytania o niego pojawiają się ona właśnie wtedy. W ramach tego względnie rozległego zagadnienia poruszyć można kilka mniej istotnych i dwie najważniejsze kwestie: w zależności od charakteru szkolenia, uczestnicy pytają o to ile czasu poświęcać grze oraz na jak długo pozostawiać otwarte pozycje.

Jeśli wziąć pod uwagę czas poświęcony grze, należy odpowiedzieć sobie na pytanie: czy traktujemy Forex jako biznes i sposób na życie czy tylko jako dodatek do codziennych zajęć. W tym drugim przypadku najczęściej odpowiadam że giełda walutowa nie jest dodatkiem. Jest albo sposobem na życie albo przegraną. Zdaję sobie sprawę że wielu kursantów (którzy z czasem stają się bardzo dobrymi traderami) zaczynało właśnie w ten sposób. Niemniej jeśli do czegoś nie przyłożyć się z pełnym zaangażowaniem, prędzej czy później takie podejście się mści. Szczególnie mocno jeśli do głosu dochodzą zainwestowane pieniądze.
Pomijając jednak kwestię początkowego zaangażowania, doświadczone osoby - w zależności od przyjętego tryby i strategii gry - spędzają przy komputerze od 3-4 godzin tygodniowo do aż 40-50 godzin. Rozbieżność jest bardzo duża a efekty... Cóż: to już należy do samego gracza.
Jeśli spojrzymy na day tradera czyli osobę grającą regularnie każdego dnia (tak, wiem - nie jest to dokładna definicja ale piszę tylko o czasie!) to zobaczymy że poczynione inwestycje są przemyślane i zazwyczaj trafione.
Możemy jednak zastanowić się czym wobec takiego typu graczy są position traderzy. To osoby spędzające "na rynku" nie więcej jak 30-60 minut. Kosztem ryzyka. Tutaj każda transakcja to kilkaset pipsów zysku jednak możliwości straty są ogromne.
Nie chciałbym przekreślać żadnej z powyższych grup. Staram się tylko pokazać że ani łączny czas poświęcony obserwacji ani czas otwartych pozycji nie mają większego znaczenia, jeśli tylko wiemy co dokładnie robimy. Konieczne jest też doświadczenie i szybkość reakcji na bieżące wydarzenia.
Jakie podejście jest lepsze? Wydaje mi się że na początku dobrym rozwiązaniem jest pomieszanie obu powyższych. Kiedy widzimy okazję i jesteśmy przekonani że w ciągu kilku minut portfel może powiększyć się o wspomniane kilkaset pipsów - korzystajmy. Mając świadomość jednak że możemy sporo stracić. To przyjemne odstępstwo od bardziej tradycyjnych reakcji na rynek. Okazje takie jednak nie zdarzają się często a większość czasu - przynajmniej podczas pierwszych 2-3 lat styczności z giełdą walutową - zapewne spędzicie na wolniejszych i pewniejszych (ale cechujących się mniejszą stopą zwrotu) operacjach.

Kolejne lekcje:



Inne zagadnienia:

Zaprzyjaźnione strony: